niedziela, 27 listopada 2011

Bujasz!




Zgodnie z naiwną teorią, że im bardziej zmęczone dzieci,tym szybciej zasypiają wieczorem,  Łukasz ofiarnie zajął się deenergetyzowaniem potomstwa.
Najpierw długo ciągnął je po podłodze na poszewce od kołdry.
Potem usiłował wyhuśtać z niego skłonność do rozrób.
Następnie znalazł się w stanie skrajnego wyczerpania i przebywa w nim do tej pory.


Ciemna strona higieny

Wieczorami z Franka wyłazi ząbi.

Oponent

Potomek znaczną część wypowiedzi buduje w oparciu o słowo "nie".
To przeczące, nie poznańskie, wstawiane na końcu zdania.
Ckliwe potakiwanie nie leżą w  naturze mego syna. 
Gdy tylko osiągnie odpowiedni wiek, wystąpi z wnioskiem o zmianę nazwiska na Negatyw.
Przynajmniej mam trochę czasu by się z tym oswoić.





sobota, 26 listopada 2011

Gospodarstwo Agroturystyczne zaprasza

   Lubię ten wyraz spontanicznej radości, pojawiający się na twarzy męża i syna na mój widok. 
Nie pozowali do fotografii, po prostu pozwolili, by uczucie wypełzlo im na lica.
Zamierzam zamieścić to zdjęcie w ogłoszeniu o naszym gospodarstwie agroturystycznym.
Z adnotacją:  LUBIMY gości.
Tego, że z keczupem, nie muszę chyba dodawać?

Park maszynowy

Jestem analfabetkę gdy chodzi o czytanie w myślach, ale tym razem wiem, co chodziło dziecku po głowie:
"Dam tacie ciężarówkę i ten zamemłany herbatnik, który noszę od tygodnia w kieszeni, a on mi odda koparkę".

Przetwory, pikle, marynaty

Zawekowaliśmy trochę słońca na zimę. W niejasnych okolicznościach.