czwartek, 28 lutego 2013

Systematyka

Dzieci aktualizują słownik zoologiczno-botaniczny.
Na łące pasie się końk ("Końku, chodź"),
ja muszę rysować lewa (praw gdzieś poszedł),
a przy drodze rośnie brzozba
Nie nadążam z rozpoznawaniem gatunków

niedziela, 17 lutego 2013

Tajemnice motoryzacji

Usłyszeliśmy, że dziadek dokądś się wybiera. Jego auto przy wyjeżdżaniu z bramy wydaje charakterystyczny, nie do pomylenia z innym odgłosem, świergot. Wychodząc na dwór, zastrzygliśmy uszami,  bo dźwięk dochodził z akacji. Do tej pory dziadek unikał wjeżdżania na korony drzew, byliśmy więc  zaskoczeni. Baczniejsze oględziny wykazały obecność stadka bliżej niezidentyfikowanych fruwaków. 
Nie wiedziałam, że montuje się je pod maska. Technika jest pełna niespodzianek!

  
PS. Może ktoś wie, co jaki to gatunek?




Pratchett w praktyce

Dzieci bawią się (lub nie), że jestem potworem. Co na nie spojrzę, uciekają z piskiem. W końcu jednak Marysia zbiera się w sobie i z niepokojącym charkotem i rozczapierzonymi palcami zaczyna iść w moim kierunku. To starczy, żeby wzbudzić we  Franku uczucia opiekuńcze. Zastawia drogę młodej i krzyczy: Zostaw mojego potwora Pimpusia (?!!?!?!).
Pimpuś. Czym ja sobie na to zasłużyłam?

sobota, 2 lutego 2013

Żelazko w służbie uczucia



-  Moje serce jest nieuprasowane i jest smutne - wygłosił Franaszek. Wieszczę mu karierę twórcy tekstów dla polskich piosenkarzy. Na razie rzuca tylko propozycje tytułów, ale jak się rozkręci...



Bomba witaminowa*

... dla wszystkich wykazujących niezdrowe zainteresowanie zapaleniami płuc, oskrzeli, skrzeli, szczepami najmodniejszych wirusów i bakterii; dla tych, których serce przekracza dozwolona prędkość i dla tych z czasowym meldunkiem w szpitalach.


*) Planowej produkcji.