- Haniu, spychasz mnie z łóżka.
- Nie chciałam ciebie spychać, chciałam cię tylko spadać.
https://youtu.be/SJUhlRoBL8M
- Haniu, spychasz mnie z łóżka.
- Nie chciałam ciebie spychać, chciałam cię tylko spadać.
https://youtu.be/SJUhlRoBL8M
Z cyklu: pesymista to nieuświadomiony optymista.
Franaszek odpakowuje prezenty. Z jednego wypada kartonik.
- A to co? - pyta młody. Po czym bada rzecz i oznajmia rozpromieniony:
- Pudełko. Puste. Przyda się!
W naszym Tesco zepsuły się dzwonki (takie wzywajace kierownika lub dające sygnał, że jest kolejka i trzeba otworzyć nowa kasę) i kasjerki używają kurczaków.
Jestem absolutnie tym oczarowana.
Mówię zupełnie poważnie.
Taki "Nasz człowiek w Hawanie", edycja polska
Ekspediując przed siódmą chłopaków, prosiłam, żeby życzyli mi powodzenia, bo Marysia musi się obudzić i dotrzeć do szkoły na dziesiątą.
- Masz jeszcze szanse, żeby zdążyć - powiedział (z powątpiewaniem) Łukasz
- Ale nie wiadomo, czy duże - uzupełnił pogodnie syn.
Nie trwonimy pierwszego dnia nowego roku na błahostki. Spędzamy go na zabawach edukacyjnych, tworzymy modele atomów i generalnie oddajemy się ambitnym rozrywkom intelektualnym, które zaowocują w przyszłości profesurą u trzech na trzy z naszych jednostek dziecięcych.
No dobra, przemalowujemy gałki meblowe. Strasznie nudne były takie jednakowe.