wtorek, 2 stycznia 2018

Szacunki

Ekspediując przed siódmą chłopaków,   prosiłam, żeby życzyli mi powodzenia,  bo Marysia musi się obudzić i dotrzeć do szkoły na dziesiątą.
-  Masz jeszcze szanse, żeby zdążyć - powiedział (z powątpiewaniem) Łukasz
-  Ale nie wiadomo, czy duże - uzupełnił pogodnie syn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz