niedziela, 17 lutego 2013

Tajemnice motoryzacji

Usłyszeliśmy, że dziadek dokądś się wybiera. Jego auto przy wyjeżdżaniu z bramy wydaje charakterystyczny, nie do pomylenia z innym odgłosem, świergot. Wychodząc na dwór, zastrzygliśmy uszami,  bo dźwięk dochodził z akacji. Do tej pory dziadek unikał wjeżdżania na korony drzew, byliśmy więc  zaskoczeni. Baczniejsze oględziny wykazały obecność stadka bliżej niezidentyfikowanych fruwaków. 
Nie wiedziałam, że montuje się je pod maska. Technika jest pełna niespodzianek!

  
PS. Może ktoś wie, co jaki to gatunek?




4 komentarze:

  1. jemiołuszka
    to pisałam ja - mary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nasi bardziej kumaci od nas ornitologicznie znajomi równolegle przysłali informację smsem :)

      Usuń
  2. tzn. wygląd, stadność i pora roku mi pasuje, intrygują mnie tylko te samochodowe odgłosy, bo właśnie przeczytałam, że
    "Uderzając skrzydłami z przerwami, przelatują między koronami wysokich drzew.Wydają przy tym charakterystyczne śpiewne ćwierkanie, przechodzące w długie trele, podobne do głosu małych dzwoneczków."

    Nurtują mnie te dzwoneczki. Czy wasz dziadek przypadkiem może ma brodę i prowadzi sanie zaprzęgnięte w renifery?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem, ale zajrzę pod maskę jego auta. Skoro ma zainstalowane jemiołuszki, to i renifer może się znajdzie

    OdpowiedzUsuń