Usłyszeliśmy, że dziadek dokądś się
wybiera. Jego auto przy wyjeżdżaniu z bramy wydaje charakterystyczny,
nie do pomylenia z innym odgłosem, świergot. Wychodząc na dwór, zastrzygliśmy uszami, bo dźwięk dochodził z akacji. Do tej pory dziadek unikał wjeżdżania na korony drzew, byliśmy więc zaskoczeni. Baczniejsze oględziny wykazały obecność stadka bliżej niezidentyfikowanych fruwaków.
Nie wiedziałam, że montuje się je pod maska. Technika jest pełna niespodzianek!
PS. Może ktoś wie, co jaki to gatunek?
jemiołuszka
OdpowiedzUsuńto pisałam ja - mary
Dziękuję! Nasi bardziej kumaci od nas ornitologicznie znajomi równolegle przysłali informację smsem :)
Usuńtzn. wygląd, stadność i pora roku mi pasuje, intrygują mnie tylko te samochodowe odgłosy, bo właśnie przeczytałam, że
OdpowiedzUsuń"Uderzając skrzydłami z przerwami, przelatują między koronami wysokich drzew.Wydają przy tym charakterystyczne śpiewne ćwierkanie, przechodzące w długie trele, podobne do głosu małych dzwoneczków."
Nurtują mnie te dzwoneczki. Czy wasz dziadek przypadkiem może ma brodę i prowadzi sanie zaprzęgnięte w renifery?
nie wiem, ale zajrzę pod maskę jego auta. Skoro ma zainstalowane jemiołuszki, to i renifer może się znajdzie
OdpowiedzUsuń