Chwilę, kiedy poszłam do domu po listę zakupów, młodzież spożytkowała na wyszukanie najbrudniejszego miejsca na podwórzu. Kiedy wróciłam oboje pokryci byli czarnymi, mokrymi plamami, wykluczającymi szersze kontakty społeczne. Na moje bezradne i pozbawione sensu pytanie "Co robicie?", Franaszek odpowiedział z politowaniem : "Zmieniamy wodę w błoto".
Wszystko w porządku, tylko sylaba nie ta. Powinno być zło, synu, samo zło!
czwartek, 18 kwietnia 2013
Alchemia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
błoto = najlepsza zabawa ;-)
OdpowiedzUsuńWitam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
OdpowiedzUsuńW jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
Pozdrawiam cieplutko
Marta