piątek, 28 lutego 2014

Wpis na żądanie

Dla monitorów. *


Wieczorami zwykliśmy czytać na głos. Dziatwa, z inkwizytorską gorliwością, szykuje stos, z którego wybieramy czytadła.
Z oznakami otępienia, próbuje sformułować na głos myśl:
- Zaraz przyjdę, tylko muszę pójść do kuchni i przynieść, przynieść, yyyy...
- Siebie? Dopowiada usłużnie Franaszek.

Miłosiernie powstrzymuje się (na razie) od dodania czegoś w rodzaju "Gdybyś szukała, twój mózg widziałem na półce nad zlewem".



*) Tych, co monitują.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za powyższy wpis. Potraktuję go jako prezent imieninowy :)
    Monitor, choć niełatwo znaleźć takie imię w kalendarzu...

    OdpowiedzUsuń
  2. To dlatego, że obecnie to imię wypierane jest przez Ekran

    OdpowiedzUsuń
  3. Parafrazując zatem: *) Tych, co ekranują ? Hmmm, no nie wiem. Ale brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, czuje się Monitorem, a właściwie tfu tfu Monitorką.

    OdpowiedzUsuń