wtorek, 6 grudnia 2016

Margines myśli

Zawieszając na kalendarzu adwentowym czekoladki i listy do dziatwy, roztrząsam w myślach jaką wołającą o pomstę do nieba niesprawiedliwością do nieba jest to, że ja nie znajduję rano wdzięcznie nań upakowanych pierogów z kapustą i grzybami lub butli z barszczem. Konstatuję też przy okazji, że ściany bardzo proszą o odmalowanie. I szybko uspokajam sumienie stwierdzeniem, że zamalowanie fresku Marysi ("Mikołaj na sankach" technika kredkowo-akwarelowa) byłoby zupełnie nie na miejscu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz