wtorek, 8 października 2013

Problemy z artykulacją

Franek zaczął dzisiaj wymawiać "r".
- Powiedz, powiedz "rrrowerrr"! A "atrakcyjna atmosfera"?!  - cieszę się jak głupia. Obłudnie przy tym współczując rodzicom, których zdrowe dzieci chodzą do przedszkoli. Biedni ludzie, umykają im kolejne osiągnięcia potomstwa.
- StRasznie pachnie - oznajmia w tym momencie Franaszek.  W czasach, gdy nie artykułował "er" tego typu sądy nie brzmiały tak kategorycznie.
- StRasznie ładnie - poprawia się, czytając z mojej stężałej twarzy groźbę  "Jeśli ci się nie podoba, wcale nie musisz jeść makaronu z truskawkami".
- Jesteś stRasznym potwoRem - dodaje po chwili tonem wyjaśnienia.
Pilnie szukam  ćwiczeń logopedycznych na nie wymawianie "r". Chcę powrotu kiólika. I pijata.

Żródła myśli filozoficznej

"Wszystko płynie" skonstatowała Marysia, zaglądając pod umywalkę. Heraklitowi też pewnie przeciekała bateria w łazience.

Zadanie


Znajdź piętnaście Celsjuszy, którymi różnią się te dwa obrazki.

poniedziałek, 7 października 2013

Ruszać się!

Franaszek zachęcający ładunki elektryczne do ruchu, czyli dopingowanie prądu, by do nas wrócił.

Fhotel z miejscami noclegowymi

Aktualnie w naszym ośrodku fhotelowym przeprowadzane są badania nad możliwością leczenia bezsenności przez mebel. Wstępne wyniki wydają się bardzo obiecujące: dwa uśpienia w ciągu półtorej godziny.

A mnie jest szkoda lata


Maryśka, wiedziona tęsknotą za upałami, ustawiła termostat na trzydzieści osiem i pół stopnia. I mimo skomleń  "Spójrz córuś, pogoda prześliczna, a my musimy siedzieć w domu. Zejdźże dziecko z tych temperaturowych szczytów", konsekwentnie utrzymuje ten stan. Uwewnętrzniamy się zatem zaciekle, za tło muzyczne mając głuche pokasływanie oraz sporadyczne kichnięcia. Zaskakująco donośne jak na to, że emitowane są z poziomu dziewięćdziesięciu czterech centymetrów.
Obrazek: Maria Nieprzejednana.
Bacz na atawistyczną potrzebę szlafmycy.

Na lewo lek, na prawo lek

... syropów nikt nie zliiiczy!
W przechodni spotkałyśmy większość przedszkola z panią przedszkolanką na czele. Że też nikt do tej pory nie wpadł na to, że te placówki powinny być połączone! Zajęcia przedszkolne w poczekalni i codzienna porada pediatry. Proste?