czwartek, 20 grudnia 2012

Niech jedzą ciastka!



Trzy koma sześć dekady temu wysłałam mamie informację, że planuję wyprowadzkę. Wybierając po temu najmniej stosowną porę, bo (przed)świt blady. Mamama próbowała przekazać tę informację tacie, który wszelako, zaprotestował stanowczo „Nie idę dzisiaj po bułki” i spał dalej. 
Rocznicę tegoż wydarzenia uczciliśmy nie zaopatrując się w pieczywo. My, Marie Antoniny.


środa, 19 grudnia 2012

Holistyczna Agencja Tnąca




Wspominaliśmy z bratem Jerzem Adamsa Douglasa i pojawiający się w jednej z jego książek wątek nieusuwalnej kanapy.
Czytałam rzecz chyba na studiach jeszcze, więc przepraszam za nieścisłości, ale kwestia polegała bodajże na znalezieniu się na klatce schodowej kanapy, której wymiary nie pozwalały ani na jej wniesienie, ani na zniesienie. Ot, taka niemożliwość fizyczna, uciążliwa dla lokatorów starających się dostać do mieszkania.
Okazało się, że nie można poruszać takich tematów bezkarnie, bo wywołują one nieuchronnie jakieś reperkusje. W niedzielę przyoblekłam córce sukienkę. Nieczęsto to mi się zdarza, więc nie dziwiłam się specjalnie, że proces odziewania przebiegał z oporami. Wieczorem wszelako okazało się, że mamy do czynienia z ubraniem nieusuwalnym niczym wspomniany wcześniej mebel. U Douglasa pomocne były, z tego co pamiętam, podróże w czasie, ale ja ucięłam sprawę krótko. Obecnie dysponujemy kiecką bezramiączkową. Gdyby ktoś reflektował, bardzo proszę (mogę jeszcze coś uciąć, w razie potrzeby).

Mokra robota

Odkręciłam kran, umiejscowiłam dzieci w wannie i poszłam sprzątać. Kilkanaście minut później przypomniałam sobie, że mam dwa egzemplarze do umycia i weszłam do łazienki. Egzemplarze siedziały w milczeniu, a wody... Wody było w bród. No, do bród na pewno. Przykro było patrzeć na niemą rozpacz w oczach potomnych. Przyczaili się w ciszy, licząc na spektakularne zalanie mieszkania, a ja bezdusznie wszystko popsułam. Głupio mi.

Środek nasenny

Czytaj: zupa z wkładką.

Wkładka śpi jak ta lala.
Czy pomidorowa to nie jest lek na wszytko?!

niedziela, 16 grudnia 2012

sobota, 15 grudnia 2012

Dobry wujek to podstawa

Nareszcie, nareszcie dostarczono profesjonalną podkładkę pod tory kolejowe.

środa, 12 grudnia 2012

Daszeńka*

... czyli ciemna rozstania z pieluchami.





*) Karel Čapek "Daszeńka, czyli żywot szczeniaka".