Od kilku dni na zewnątrz trwały intensywne prace nad zmianą scenografii. Wiatr sumiennie ogałacał z liści te drzewa, które nie poddały się nocnym mrozom. Dziadek podolski, który zawsze zżyma się, że widok na kościół zasłania nam jedyne w okolicy wysokie drzewo, powinien być zadowolony - nareszcie widać dzwonnicę.
Jesień jest jednak surowa dla drzew - z niektórych tylko cień został.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz