wtorek, 15 września 2009

Przekomarzamy się

Jako że cierpimy w domu na przeludnienie typu komarowego, w niedzielę udaliśmy się do lasu. Było to rozsądne posunięcie, bo w leśnych ostępach komary występują zdecydowanie mniej licznie.  Udało nam się nawet pójść na spacer, choć Łukasz i Franek byli zdania, że piękno przyrody najlepiej kontemplować z wnętrza samochodu. A już szczególnie wrażliwym na naturę jest się podczas spania na rozłożonych fotelach tegoż pojazdu..
Podczas przechadzki spotkaliśmy jednego grzybiarza oraz panią, którą mylnie zaliczyliśmy do tego samego, co on gatunku. Pani tymczasem okazała się zbieraczką noży - podniosła jeden z trawy i podążyła za grzybiarzem. Dalszego ciągu wolę się nie domyślać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz