środa, 24 czerwca 2009

Lokalne podtopienia


Kolejny raz obudziła mnie szybko rozprzestrzeniająca się po łóżku mokra plama. Franek zapytany o jej pochodzenie stanowczo odciął się od sprawy. Wnioskuję, że to przypadkowy przechodzeń wszedł przez okno i nasikał nam do łóżka. Złoczyńca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz