Dostałam dzisiaj miłą kartkę znad morza. Pocztówka projektu art. plastyka Z. Murzyna. Żal, że nie Mamonia.
W wiadomościach radiowych spikerka z dużą dozą satysfakcji obwieściła " Jest pierwsza ofiara powodzi w Polsce!". W powietrzu unosiło się niedopowiedziane przez nią "nareszcie".
Mama Łukasza wpadła, ratując się przed kolejnym wieczorem Przypowieści o Samochodach Różnych w wykonaniu Taty Łukasza. Opowiedziała przy okazji historię psa, który należał do jej brata Sylwka. Brat zwykł po powrocie z pracy chadzać w odwiedziny do znajomych - swojej dziewczyny lub jednego z dwóch mieszkających w pobliżu kolegów. Sąsiedzi zawsze wiedzieli, kiedy Sylwek był u kogoś z wizytą, bo jego pies przybiegał najpierw pod dom dziewczyny, obwąchiwał i jeżeli nie wyczuł Sylwka, szedł obwąchać dwa pozostałe domy, żeby znaleźć pana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz