wtorek, 30 czerwca 2009

Ty pójdziesz górą a ja doliną


Podłoga w naszym pokoju wybrzuszyła się interesująco, tworząc pokaźne wzniesienie. Wytłumaczenia tej sytuacji są dwa: albo pokój leży na styku płyt tektonicznych i stąd te pofałdowania terenu, albo dom próbuje rozmnożyć się przez pączkowanie. Ta druga hipoteza jest szczególnie bliska memu sercu, jako że przydałby nam się pokój dla Franka. Tak czy inaczej krajobraz wewnętrzny przyjemnie się nam urozmaicił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz