czwartek, 15 października 2009

Ufff...

"W wielu miejscch drogi są nieprzejezdne z uwagi na zwalone komary" powiedział spiker. Spojrzałam z niedowierzaniem na sufit. Na szczęście (?!) nasze komary wyglądają kwitnąco. Mimo zaawansowania października stado nie zeszczuplało specjalnie.

2 komentarze:

  1. A u nas tylko jakieś niedobitki.
    Do tego wcale nie gryzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jakieś zakały niegodne imienia. Nasze są prima sort i jeszcze dzisiaj były łaskawe wampirzyć

    OdpowiedzUsuń