piątek, 20 stycznia 2012
Lektorat
Wchodzę do pokoju. W teorii śpiąca córka praktykuje siedzenie na łóżku i rozmowę ze szczekającym na tarasie psem. Na każde jego hau słychać sugestywny gulgot tłumaczącej coś zapamiętale Marysi. Słucham i czuję się nie na miejscu z całą tą polszczyzną. I nieznajomością języków obcych, przez którą nie mogę przyłączyć się do debaty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz