Zbilansowana dieta matki obejmuje zjedzenie tabliczki gorzkiej czekolady po tym jak córka wchłonie:
miskę rosołu przewidzianą dla siebie, 1/3 porcji brata i oraz zawartość talerza rodzicielki.
Na drugie przewidziany był nadziewany, pieczony kurczak.
Niestety - jest tylko jeden.
Może Franek i Łukasz zgodzą się na posiłek złożony z resztek czekolady, bo córuchna z pewnością będzie chciała wrzucić na ząb coś konkretniejszego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz