Franciszek dba o ogród i pielęgnuje go. Nie zważając na przeciwności,biegał dzisiaj z konewką i pieczołowicie wszystko podlewał donoszoną przeze mnie wodą.
W związku z pogodą, lodówka rozprzestrzenia się nam z dnia na dzień. Zajmuje teraz cały przedsionek. Ma wydzielone strefy mrożenia - przy drzwiach i oknach. Jeżeli mróz będzie trzymał, złożę naszemu poczciwemu Electroluxowi propozycję objęcia funkcji szafki na buty i wieszaka na kurtki. Nie wiem tylko, czy nie będę się musiała sama tam odwieszać - zepsuty zamek zamyka mnie w więzieniu kurtki i sprawia, że nigdy nie mam pewności czy zdołam ją opuścić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz