środa, 8 lutego 2012

Portret

Franek został dzisiaj poproszony o narysowanie mamy. Nawet żwawo się za to zabrał: nakreślił coś zbliżonego do okręgu po czym oznajmił, że będzie rysował włosy. Zyskałam dzięki temu bujną czuprynę oraz (sic!) brodę. Na pytanie, czy  mamie czegoś nie brakuje, mające na celu wykrycie braku oczu i nosa, dziecko się obruszyło.
- Mamie nic nie brakuje - stwierdziło stanowczo - To jest robak.
To rzuca nowe światło na motywy, które skłoniły Kafkę do napisania "Przemiany".W pobliżu musiało się plątać jakieś  dziecko z kredkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz