czwartek, 6 sierpnia 2009
Pożegnanie z obiadem
Nasz dom i leżący przy nim ogródek otoczone są płotem, za którym chadza żywy inwentarz w postaci dziesięciu niosek. Odkąd odkryły one, że jeśli będą wystarczająco długo iść wzdłuż siatki, to dotrą do otwartej bramy, coraz częściej pojawiają się na naszym podwórku. Przed chwilą dokuchni zajrzała kura. Zapraszałam, żeby została na obiedzie, ale z gdakaniem wzięła nogi za pas. A już myślałam, że udało mi się ułożyć dzisiejsze menu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz