Paliło się zacnie. Udoskonalony system połączonych karimat pozwolił inkwizytorom swobodnie leżeć na trawie. Jedynym poważnym niedociągnięciem była zbyt duża odległość do sterty piasku. Która to sterta cieszyła się względami najmłodszego z gości - Kubusia, przez co jego mama miast relaksować się przy ogniu, zmuszona była utworzyć lotną brygadę krążącą na trasie karimata-piaskownica. Łukasz tymczasem palił gazetę, której fragmenty jeszcze długo potem osiadały nam na skórze i włosach. Muszę powiedzieć, że taki kontakt z prasą umiarkowanie mi odpowiada. W późniejszej części wieczoru zechciał spaść deszcz, co bardzo nas ucieszyło. Opady są jak wiadomo stałym punktem programu naszych ognisk i bez nich z pewnością czulibyśmy się nieswojo. Nie byliśmy jednakże dostatecznie uwędzeni, więc przetrzymaliśmy namaczanie i dzielnie okadzaliśmy się aż do wystąpienia nocnych ataków senności. Na następne ognisko uczestnicy proszeni są o zabranie łóżek polowych.
niedziela, 23 sierpnia 2009
Zadyma
Paliło się zacnie. Udoskonalony system połączonych karimat pozwolił inkwizytorom swobodnie leżeć na trawie. Jedynym poważnym niedociągnięciem była zbyt duża odległość do sterty piasku. Która to sterta cieszyła się względami najmłodszego z gości - Kubusia, przez co jego mama miast relaksować się przy ogniu, zmuszona była utworzyć lotną brygadę krążącą na trasie karimata-piaskownica. Łukasz tymczasem palił gazetę, której fragmenty jeszcze długo potem osiadały nam na skórze i włosach. Muszę powiedzieć, że taki kontakt z prasą umiarkowanie mi odpowiada. W późniejszej części wieczoru zechciał spaść deszcz, co bardzo nas ucieszyło. Opady są jak wiadomo stałym punktem programu naszych ognisk i bez nich z pewnością czulibyśmy się nieswojo. Nie byliśmy jednakże dostatecznie uwędzeni, więc przetrzymaliśmy namaczanie i dzielnie okadzaliśmy się aż do wystąpienia nocnych ataków senności. Na następne ognisko uczestnicy proszeni są o zabranie łóżek polowych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz